Przepis | Strona główna | Blog | Przyszedł czas na nową patelnię w kuchni
Patelnia WOLL Diamond głęboka 28 cm

Przyszedł czas na nową patelnię w kuchni

W kuchni mam dwa rodzaje przyborów kuchennych, bez których nie wyobrażam sobie gotowania. Pierwsze z nich to moje ulubione noże, które są ze mną już mniej więcej 10 lat. Mimo, iż nie zawsze są najostrzejsze, mimo iż nie wyglądają już zachęcająco i nie znajdą się na fotografiach produktowych, to leżą tak idealnie w dłoni, że nie wyobrażam sobie krojenia innymi a zwłaszcza obierania ziemniaków. Oczywiście, głównie jest to przyzwyczajenie, bo innych zalet nie mają, ale jednak.

Drugim tego typu przedmiotem jest patelnia. Dostałem ją od rodziców, gdy wybierałem się na studia 18 lat temu. Jest to stara, żeliwna patelnia, na której zawsze smażę i nie wyobrażam sobie innej. Nie przypala się, super się czyści no i tak jak w przypadku noży – jest tu pewien sentyment. Oprócz niej mam kilka innych patelni. Kupionych w sklepie Duka, jedną z Tefala, jedną z powłoką ceramiczną kupioną w Biedronce marki Smukee (chociaż to już wok a nie patelnia) i obecnie jedną nową o której poniżej.

Potrzebowałem w kuchni wysokiej patelni, więc zacząłem się rozglądać za nią i znalazłem ciekawy sklep z patelniami oferujący serię niemieckich patelni marki WOLL. Postanowiłem przetestować. Przeglądałem dość szczegółowo wspomniany sklep i mój wybór padł na jedną, która przyciągnęła moją uwagę. Była to patelnia WOLL Diamond głęboka 28 cm. Takiej właśnie szukałem – głębokiej i z przykrywką, bo wszystkie moje obecne patelnie były płytkie i nie miały przykrywki co niejednokrotnie ograniczało mnie podczas duszenia potraw (uwaga dla kuchcików – przykrywka w patelni nie jest od tego, aby nam schabczaki nie pryskały – bo wtedy nie będą chrupiące. Jeśli chcemy ograniczyć chlapanie smażonych potraw to osuszmy je przed smażeniem albo używajmy mniej tłuszczu – ale nigdy nie przykrywamy. To takie krótkie wtrącenie tylko przy okazji rozmowy o pokrywkach patelni. Pokrywka jest do duszenia na patelni i to zapamiętajmy).

Mam już więc swoją nową patelnię. Jak sprawuje się w kuchni? Minęło zbyt mało czasu i zbyt mało kotletów nowa patelnia usmażyła, abym mógł porównać ją do mojej wysłużonej i pełnoletniej patelni od rodziców, ale jest kilka rzeczy, które zauważyłem i które mogę porównać. O tym poniżej.

Patelnia WOLL Diamond głęboka 28 cm

Energooszczędność patelni

Ostatnio miałem małe przyjęcie dla rodziny. Na przekąskę przygotowaliśmy barszczyk i krokiety. Jako, że w jednej chwili musieliśmy podać 10 krokietów, przyszedł idealny moment na porównanie patelni. Na gaz trafiły obie: moja wysłużona żeliwna 18 letnia oraz nowa patelnia Woll Diamond. Obie patelnie o mniej więcej takiej samej średnicy, na oko taka sama waga i grubość i obie trafiły na palniki o tej samej mocy.

Co zauważyłem? Patelnia Woll rozgrzała się zdecydowanie szybciej. Również podczas smażenia miała zdecydowaną wyższą temperaturę. Aby smażyć w tym samym tempie na obu patelniach, pod Woll musiałem przykręcić gaz. Producent zapewnia, że (zacytuję): “patelnie i garnki Diamond charakteryzują się niespotykanym nigdzie indziej przewodnictwem i kumulacją ciepła, co znacząco wpływa na zmniejszenie zużycia energii do gotowania (50-60% oszczędności) i pieczenia (ok. 90% oszczędności)“.

Czy patelnia rozgrzała się 50% szybciej i później smażyła na gazie 50% mniejszym? Nie wiem, na oko możliwe, że tak. Na pewno była tu znacząca oszczędność gazu, której jednak nie mogę wyrazić w procentach.

Przyszedł czas na nową patelnię w kuchni

Nieprzywieralność patelni

Kolejna rzecz. Ostatnio żona robiła powidła śliwkowe z kakao czyli tak zwaną śliwkową nutellę. Przepis znajdziecie po kliknięciu w link. Śliwkowa nutella jest genialna, pełna wyjątkowego aromatu. Ale jest jedno przekleństwo tych powideł – niesamowicie przypalają garnki.

Przeważnie robimy je w takim ceramicznym garnku, który kiedyś udało mi się kupić w jakimś markecie sieciowym. Garnek super, uwielbiam go do rosołu bo trzyma doskonale temperaturę. Dodatkowo bardzo fajnie się go myje jak np. gotuje się w nim gulasze czy inne “przypalające się” rzeczy. Jednak zawsze “poległ” w starciu ze śliwkowymi powidłami. Ostatnio moczył się 3 dni. Czyściliśmy go na przemian octem, kwaskiem cytrynowym, sodą i wszystkimi tymi rzeczami mieszanymi w różnych kombinacjach. Takie właśnie zabójcze dla garnków są wspomniane powidła.

Teraz jednak przygotowaliśmy je we wspomnianej patelni. Efekt? Zero przypaleń. Patelnia bez problemu umyta gąbką kuchenną. To bardzo duży plus. Co prawda producent zapewnia, że patelnia jest “wysoce odporna na zarysowania z wbudowanym kryształami diamentu. Nanokompozyt i technologia non-stick zapewnia nieprzywiralność oraz łatwość mycia“, ale mimo to byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Uniwersalność patelni

Wybór na tą patelnię padł z prostego powodu. Jest uniwersalna. Można na niej przygotować zarówno kotlety schabowe jak i “jednopatelniowe” dania typu hiszpańska Paella. Można na niej smażyć, dusić a nawet piec.

Paella marinera z owocami morza prosto z Hiszpanii

Dodatkowo, składana rączka w patelni pozwala na bezproblemowe przechowywanie w szafkach kuchennych a także na wygodne podanie na stole (jak choćby wspomnianą Paellę), gdzie każdy z ucztujących może nabierać sobie jedzenie wprost z rozgrzanej patelni.

Patelnia WOLL Diamond głęboka 28 cm

Podsumowanie

Na wstępie napisałem, że w kuchni przeważnie ma się dwie ulubione rzeczy. Najczęściej są to ulubione noże i ulubiona patelnia. Są to przeważnie stare i wysłużone noże oraz stara, leciwa patelnia. Nic tego nie zmieni. Nawet jakbym dostał najlepsze na rynku japońskie noże to i tak będę obierał ziemniaki swoim wysłużonym nożykiem. Ale jednak warto podsumować test patelni Woll Diamond.

Jest ona solidnie wykonana, z genialną powłoką, oszczędna i super rozprowadza ciepło na całej swojej powierzchni. Ma też wiele innych ciekawych zalet, o których poczytacie jeśli jesteście zainteresowani. Ma szansę stać się ulubioną patelnią. Nie będziecie żałować ani złotówki wydanej na tą patelnie.

Najlepiej o patelniach Woll powiedzą dwa fakty. Po pierwsze, jeśli otworzycie naszą szafkę z patelniami to znajdziecie ją na samej górze (więc jest najczęściej używana).

Druga rzecz, to mam nadzieję dać ją dzieciom, kiedy one pójdą na studia tak samo jak otrzymaliśmy swoje od rodziców. Wierzymy, że patelnia ta za parę lat stanie się “ich ulubioną i wysłużoną patelnią” tak jak te od rodziców stały się naszymi ulubionymi.

To chyba najlepsza rekomendacja. Przetrwa w kuchni dziesięciolecia, bo jest solidnie wykonana i stanie się przedmiotem, bez którego wasze dzieci nie będą wyobrażały sobie gotowania. Czy potrzebujecie lepszej rekomendacji?

Rekomendacja serwisu ProstePesto.pl

Zobacz przepisy z patelnią Woll

Nie bylibyśmy sobą, jeśli nie wykorzystalibyśmy patelni w naszej kuchni w dziale przepisów. Poniżej znajdziesz więc kilka wybranych przepisów z wykorzystaniem patelni WOLL Diamond (głęboka, 28 cm średnicy):

Materiał promocyjny patelni

Poniżej wklejam jeszcze krótkie wideo, które pokazuje jak patelnie są robione i co je cechuje podczas używania w kuchni. Warto zerknąć.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*