Przepis | Strona główna | Blog | Poradnik. Czy można mieć kompostownik w mieszkaniu?
Kompostownik w ogrodzie. Co warto wiedzieć?

Poradnik. Czy można mieć kompostownik w mieszkaniu?

Kompostowanie to bardzo wygodna metoda na pozbycie się w sposób skuteczny odpadów biodegradowalnych. Pomimo wszelkich działań proekologicznych, jeśli ograniczamy ilość produktów, które kupujemy w opakowaniach, odpady biodegradowalne to bodaj największa ilość odpadów wytwarzanych w gospodarstwie domowym. Nie unikniemy przecież obierek, ogryzków, skorupek jaj czy resztek z obiadu. Jak zacząć kompostowanie w mieszkaniu?

Wybierz miejsce

Problemem małych mieszkań jest brak miejsca. Idealnym jest rzecz jasna balkon, z tym że w okresie zimy musimy dodatkowo zabezpieczyć nasz kompostownik przed przemarzaniem. W temperaturze poniżej 10 stopni proces kompostowania ustaje, a jeśli zdecydujesz się używać do pomocy dżdżownic, mróz może je po prostu uśmiercić.

Dobrym rozwiązaniem może być także piwnica. Nie ma też przeszkód, aby zdecydować się na mały kompostownik kuchenny. Ten, choćby ze względów estetycznych prościej zasilać odpowiednimi bakteriami w płynie. Nie mamy wówczas obaw, że po kuchni przespacerują się dżdżownice.

Co na to przepisy?

Niektórzy mogą się zastanawiać, czy wolno jest kompostować w domu. Co do zasady, kompostowaniem powinny zajmować się gminy, ustawiając odpowiednie pojemniki. Niestety nadal to sytuacje sporadyczne. Kompostowniki na terenie posesji, jeśli nie mają więcej niż pięćdziesiąt metrów sześciennych, powinny być ustawione w odległości 7, 5 m od sąsiada i 30 m od okien i drzwi.

Ale w bloku możemy mówić tylko o miniaturach kompostowników! W tym przypadku nie stosuje się przepisów budowlanych. Nie znaczy to, że wszystko nam wolno. Nasz kompostownik nie może być uciążliwy dla sąsiadów.

Jak wygląda domowy kompostownik?

Producenci prześcigają się w pomysłach, dotyczących designu tych urządzeń. Naprawdę kolorystyka, stylistyka, kształt mogą być praktycznie dowolne. Ważne, aby urządzenie było prawidłowo skonstruowane. Musi składać się przynajmniej z dwóch, a lepiej trzech poziomów.

Pierwszy może być bardzo dekoracyjny i może być np. półką na domowe zioła, drugi to właściwy zbiornik na odpadki, które zasilamy bakteriami. Trzeci poziom to pojemnik na to wszystko, co wypływa z kompostownika. Jest to rewelacyjny biohumus, który zasili nasze uprawy domowe i balkonowe.

Dwie górne warstwy są w odpowiedni sposób podziurkowane, tak aby zapewnić właściwy przepływ powietrza. Sama materia właściwa przerabiana jest na kompost przez kilka miesięcy. Potem może stać się podłożem dla roślin.

Co zrobić, aby kompost nie śmierdział

Przede wszystkim, pamiętajmy, co możemy wrzucać do kompostownika. Są to obierki, resztki po obiedzie, woreczki z herbatą czy papierowe filtry z fusami po kawie, miękki papier czy skorupki jaj. Nie wolno wrzucać resztek mięsa, tłuszczu czy produktów mlecznych.

Zbyt dużo mokrych odpadów może spowodować gnicie, dlatego co jakiś czas trzeba wrzucić odrobinę suchych resztek roślin czy papier. Równie istotne jest natlenianie, dlatego co jakiś czas trzeba kompost przemieszać. Proces kompostowania przyspieszymy, jeśli zasilimy nasz kompostownik bakteriami.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*